MINI URBAN JUNGLE

Rośliny w pracowni? Długo zastanawialiśmy się czy to dobry pomysł, w końcu trzeba poświęcić im trochę czasu. A z tym jak wiadomo- bywa różnie.
Na pomoc przyszła Paulina.
Z zamiłowania do roślin doniczkowych- ale tych niezniszczanych, stworzyła ogródek.

ogrod

Wyszukała rośliny doniczkowe nie do zdarcia, a więc sukulenty- najnowszy hit wszystkich blogów wnętrzarskich.
Sukulenty (a więc i kaktusty) to rośliny, które przystosowały się do życia w warunkach ograniczonej ilości wody – gruboszowate. To dlatego, często mówi się, że „nie trzeba ich podlewać” 🙂

Mamy więc w pracowni monsterę, grubosza, eszewerię, rozchodnika, rojniki, paprotki i inne dziwnie brzmiące nazwy. A Paulina wszystko o nich wie- jak podlewać i kiedy, jak przesadzać, jakiej ziemi potrzebują, gdzie powinny stać, jak je rozmnażać- WSZYSTKO!

ogrodek ogrodek3

A tym największym, bo to na razie mini ogródek, uszyła mini-girlany, dokładnie na wzór tych, co wiszą w kąciku dziecięcym (swoją drogą one też wyszły spod maszyny Pauliny). Bo to kolejna rzecz, którą Paulina robi po godzinach – sadzi roślinki i szyje. A my ją do tego namawiamy baaardzo.

ogrodek5 ogrodek2

I choć wygląda śmiesznie, jak z workiem ziemi i roślinkami zapakowanymi w torebkę jeździ rowerem do pracowni to straaaasznie nam się te roślinki podobają!

I jeszcze kaktusów brak. Ale z tym radzimy nie ryzykować na rowerze 🙂

PS. Roślinki  i doniczki zostały sfotografowane chwilę po tym jak przyjechały do pracowni, stąd folia wystająca czasem z FOR.RESTowych doniczek.  Jeżeli chodzi o samego for.resta to bądzcie czujni. Szykujemy wspólnie coś wspaniałego!

paulina_w_pracy

 

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *