Pomagamy dzieciom i zwierzakom

Po cichu i z sercem.
Od święta i na co dzień.

Pomagamy dzieciom i pomagamy zwierzętom, bo ta mieszanka to miłość w najczystszej postaci.

Przynajmniej dwa razy w roku staramy się odwiedzić pobliski dom dziecka, zanosząc do niego wszystkie naklejki z pracowni. Te, które nie zostały odebrane, te które zostały wyprodukowane w nadmiarze. Nie sprzedajemy ich ponownie, oddajemy. Prywatnie także zawsze zbieramy słodycze dla maluchów, które zaznały trochę mniej rodzinnego szczęścia niż reszta z nas. Angażujemy w te zbiórki klientów (zarówno korporacyjnych jak i indywidualnych), jednak są to akcje prywatne – wspieramy dzieciaki jako grupa dorosłych już ludzi, którzy czują wdzięczność do losu. Chcemy, aby WSZYSTKIE dzieci taką wdzięczność odczuwały.

Akcją tego roku było zbieranie przeczytanych książek. Poprosiliśmy wszystkie zaprzyjaźnione mamy o to, aby przekazały książki, z których wyrosły już ich pociechy do domów dziecka.

Dwa razy w roku zorganizowaną grupą jeździmy do schroniska w Józefowie pod Warszawą. Karmimy psy, zabieramy je na długie spacery.

Wszystkie zebrane puszki i kartony z karmą to dar od nas, nie od firmy. Od nas i od naszych przyjaciół, klientów, czy redakcji, które w poprzednim roku wsparły nas, zbierając wśród dziennikarzy ponad 50 kg karmy dla czworonogów na „Dzień Kundelka” (25 października). A my grzecznie odwozimy dary do Fundacji Azyl pod Psim Aniołem. Ostatnio zapakowaliśmy pod sufit aż trzy samochody. Wyprowadziliśmy ponad 10 psów na bardzo dłuuuuugi spacer. W każdej z tych świątecznych akcji wspierają nas nasi sąsiedzi przez ścianę z klubokawiarni Miejsce Chwila i ich świetni klienci.

Opiekujemy się także wirtualnie zwierzakami z Fundacji. Zapewniamy im co miesiąc pełną miskę. Co ciekawe, prawie każdy z naszych wirtualnie adoptowanych psów został adoptowany w realu. Wierzymy, że to dobre myśli i pozytywna energia 🙂

Nic z powyższych rzeczy nie jest przez nas robione dla dobrego wizerunku. Piszemy o tym, bo może ktoś, kto przeczyta powyższe akapity sam zajrzy do pobliskiego domu dziecka. Może wybierze się na wycieczkę do schroniska lub wyśle kilka dodatkowych puszek „na Mikołaja”? Albo prościej: może ktoś przyłączy się do naszych akcji? Namawiamy bardzo. Nie dla siebie, dla obdarowanych. Cudna sprawa 🙂

Szukaj